OOTD – plisowana spódnica

Plisowana spódnica nieodmiennie kojarzy mi się z początkiem edukacji podstawowej. Wtedy na wszystkie apele, rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego była nieodzownym elementem garderoby. W czarnym, bądź właśnie – w granatowym kolorze. Dodawała dziewczynkom elegancji i wytworności. Przez długie lata w mojej głowie, myślę też, że w pamięci większości kobiet, kojarzyła się właśnie z tym okresem w życiu i tylko z takimi okolicznościami i erą była kojarzona. Spowodowało to, że na jakiś czas, plisowana spódnica zniknęła, a wręcz zupełnie nie pojawiała  się, w katalogu najmodniejszych elementów garderoby. Często też była przypisywana wyłącznie wysokim i szczupłym sylwetkom. Jak wiadomo moda ma to do siebie, że powraca niczym bumerang. Powtórnie modne stają się części ubioru, które mogłoby się wydawać, zostały już dawno zapomniane. Plisowane spódnice to przykład części garderoby, która odkłamuje rzeczywistość i dawno ustalone reguły. Mogą one wyglądać świetnie na większości z nas. Muszą być jednak odpowiednio dobrane do figury, żeby nie stały się karykaturalne.

Taki rodzaj spódnic jest obecnie bardzo uniwersalną częścią naszej szały. Można je nosić o każdej porze roku, odpowiednio je stylizując. Prezentowana przeze mnie stylizacja jest przeznaczona na teraz, czyli na panujący okres przejściowy. Natomiast zmieniając poszczególne elementy, dodając gruby wełniany sweter, rajstopy czy botki, świetnie sprawdzą się w okresie zimowym. Szczerze powiedziawszy, już nie mogę się doczekać, żeby takim zimowym zestawem „się pobawić”, wypróbować różne możliwości, co z chęcią wrzucę na bloga:)

 

To co jest równie istotne, a o czym nie powinno się zapominać, to aby nie podążać ślepo za modą. Ważne jest także to, żeby w wybranym stroju czuć się wygodnie, dobrze i być sobą. Istotą mody jest podkreślenie osobowości, naszego „ja” a nie kreowanie siebie i chowanie się za ubiorem J. Zawsze pamiętajmy o sobie, walczmy o swój komfort i nie zastanawiajmy się, co inni będą o naszym wyborze myśleć i jak nas ocenią. Nie to jest w życiu ważne. Moda ma nam pomagać w funkcjonowaniu a nie być jedynym celem i dążeniem. Girl power!

Spódnica – Zalando

Sweter – Zara (bardzo stara kolekcja) 🙂

Buty – Bershka

Torebka – Massimo Dutti

 

Miłego dnia Wam życzę!

 

Mój ostatni wpis – pracująca dziewczyna 🙂

 

 

WHAT I LIKE

realizacja: estinet.pl