Jesień to taki czas regeneracji i odnowy po często gorącym lecie. W tym okresie zdecydowanie stawiam bardziej na kosmetyki naturalne, intensywne, które trochę odbudują naszą skórę po „palącym słońcu”. Jakiś czas temu złożyłam zamówienie w jednym ze sklepów internetowych, w celu przetestowania kosmetyków Nacomi. To, co zachęciło mnie do zakupu, to fakt, że firma stosuje wysokiej jakości surowce, naturalne i ekologiczne. Oczywiście na plus przemawia to, że jest to polska marka. Do meritum – kosmetyki, które kupiłam to: Naturalne Masło Shea Czyste – gęsta, wręcz zbita konsystencja, to w składzie 100% masło shea, czyli masłosz parka – roślina uprawiana jest ...

Czasami bywa tak, że udaje nam się „upolować” rzecz, którą ubieramy i już nie mamy ochoty zdejmować. Tak właśnie było w przypadku prezentowanej skórzanej kurtki. Ramoneska to od dłuższego czasu taki klasyk, must have w naszej garderobie. Pasuje do każdej stylizacji i można ją nosić w każdą porę roku. Nawet zimą, zakładając pod gruby, luźny płaszcz. Prawda jest niestety taka, że nie jest łatwo znaleźć model, do którego poczujemy miłość od pierwszego założenia :) Ja polecam widoczny na zdjęciach model z Zary. W oryginalnej wersji był ze skórzanym, wszytym paskiem na dole, ale niekoniecznie podpasowała mi taka opcja, stąd ja ...

Uwielbiam jesień. Jest to moja najukochańsza pora roku. Pewnie w dużej mierze związane jest to z faktem świętowania moich urodzin w październiku. Chyba w przeważającej większości (masło maślane - większość jest przeważająca) jest tak, że lubimy porę roku związaną właśnie z własnymi narodzinami. Takie pierwotne nawiązanie do początku egzystencji :) Stety – niestety wiąże się to ze zdecydowanie dużo krótszym dniem i niższymi temperaturami. Ja tym razem postawiłam na luźniejszy, sportowy zestaw. Idealnie sprawdzi się jako weekendowy wybór, bądź piątkowy strój do pracy. Zwłaszcza, że sportowa bluza już dawno weszła do kanonu mody codziennej, nie tylko jako element stroju domowego ...

Plisowana spódnica nieodmiennie kojarzy mi się z początkiem edukacji podstawowej. Wtedy na wszystkie apele, rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego była nieodzownym elementem garderoby. W czarnym, bądź właśnie - w granatowym kolorze. Dodawała dziewczynkom elegancji i wytworności. Przez długie lata w mojej głowie, myślę też, że w pamięci większości kobiet, kojarzyła się właśnie z tym okresem w życiu i tylko z takimi okolicznościami i erą była kojarzona. Spowodowało to, że na jakiś czas, plisowana spódnica zniknęła, a wręcz zupełnie nie pojawiała  się, w katalogu najmodniejszych elementów garderoby. Często też była przypisywana wyłącznie wysokim i szczupłym sylwetkom. Jak wiadomo moda ma to ...

WHAT I LIKE

realizacja: estinet.pl